czwartek, 25 września 2014

Portret projektanta - JUSTYNA GOGOLOK

 JUSTYNA GOGOLOK - to projektantka pochodząca z Ornontowic (okolice Katowic). Modą interesowała się od zawsze. Zainteresowanie to, zrodziło się wiele lat temu z potrzeby przerobienia ubrań po starszej kuzynce. Wówczas traktowała to jako zabawę, do czasu kiedy zaczęła naukę tego kierunku. Projekty które wykonuje, zawsze robi z myślą o otaczających ją osobach. Z tego co mówi, jest to grono ludzi zaangażowanych w życie, nieustannie szukających nowych wyzwań, ale też swojego miejsca na ziemi.

Zapytałam co ją inspiruje? Usłyszałam że wszelkiego rodzaju nowości: nowe materiały, nowe technologie.
Lubię kiedy postęp nauki znajduje zastosowanie w ubiorze, wciąż bardziej poprawiając komfort naszego życia. Kolejny, ogromny kawał inspiracji znajduję w filmach które oglądam. Pomysły rozwijają się w mojej głowie już podczas seansu. 

Obecnie Justyna jest absolwentką Wyższej Szkoły Technicznej w Katowicach.Wiedząc to, postanowiłam zapytać jak bardzo zmieniła Ją/ Jej postrzeganie mody szkoła którą ukończyła?
Szkoła na pewno usystematyzowała mój sposób projektowania, nauczyła mnie cierpliwości i samodyscypliny. To miało ogromny wpływ na projekty które są zdecydowanie bardziej przemyślane oraz bogatsze w nowe rozwiązania.

W tym roku Justyna broniła pracy licencjackiej na Wyższej Szkole Technicznej w Katowicach. Obrona Pracy licencjackiej wymagała zaprojektowania, odszycia, sfotografowania i opisania własnej kolekcji. Dlatego też, zapytałam czym inspirowała się tworząc kolekcje dyplomową?
Największą inspiracją było dla mnie pokoleniem Y. Fascynuje mnie jak bardzo zmienił się świat, jak zmieniły się nasze potrzeby i jakie mamy teraz wymagania. 

Zapytałam Justynę jaki wpływ na jej kolejne projekty będzie mieć jej Kolekcja Dyplomowa - jeżeli w ogóle będzie mieć wpływ?   
Szukam swojego miejsca w świecie mody, a Kolekcja Dyplomowa powstała w wyniku inspiracji otaczającymi mnie ludźmi. Nie wiem czy projektowanie ubrań w ciągu najbliższego czasu nie zmieni się w projektowanie wystaw, albo pokazów.

 Justynę na nowo poznałam w tym roku (miałyśmy niewielki epizod 2 lata wcześniej). Jest to pełna ciepła i uśmiechu dziewczyna.  Miałam przyjemność pracować z Justyną nad jej kolekcją. Moim zadaniem było wykonanie form i odszycie wszystkich modeli. Naszą współpracę wspominam bardzo dobrze, gdyż Justyna wiedziała czego chce i gdzie można pójść na ewentualne ustępstwa. Kolekcja utrzymana została w czerni i bieli. Aby nadać charakter i pozbyć się surowości wynikającej z zestawienia monochromatycznego Justyna wprowadziła w swoje projekty dwa rodzaje kraty oraz różnego rodzaju wstawki. Tkaniny jakie użyła to wełna, bawełna oraz tkaniny z elastan-em takie jak np.nurek.

Poniżej możecie zobaczyć Kolekcję Dyplomową Justyny Gogolok 


Designer: Justyna Gogolok
Photographer: Katarzyna Kuś
Models: Natalia Buchalik, Agata Knop, Marcin Kalisz
Całą sesję zdjęciową możecie zobaczyć TU

Kolekcja Justyny została zaprezentowana na corocznym pokazie WST Katowice. W tym roku pokaz odbył się w Żorach.
Photographer: Dorota Koperska
Cała fotorelacja Doroty Koperskiej z Żory be fashion na jej profilu w obrębie portalu społecznościowego TU

Baldachim, otulina oraz ptak-przytulak do łóżeczka dziecięcego

Projekt ten powstał z myślą o Naszym synu :) Głównym założeniem było by otulina zasłaniała wszystkie boki jego łóżeczka. By nie tylko osłaniała od migocącego światła telewizora ale również była osłonką od szczebelków. Nasz syn wymyślił sobie napieranie na szczebelki podczas snu. Wizja Naszych pobudek nocnych z każdym jego uderzeniem dopingowała szybką realizację tego projektu. Wiele spraw odsuwało wykonanie tego projektu, po długim jednak czasie  zakasałam rękawy i uszyłam! 

 Odpowiednią bawełnę znalazłam w Zawierciu w hurtowni tkanin. Ważnym dla mnie było by była kolorowa, wesoła i mówiła - to łóżeczko należy do chłopca :P. Do projektu otuliny dołączyłam projekt baldachimu a z pozostałych resztek tkanin wykonałam ptaka - przytulaka :)


 A teraz coś o samy projekcie. 
Otulinę wykonałam z trzech warstw. Pomiędzy bawełnę w literki a bawełnę błękitną umieściłam watolinę. To właśnie ta środkowa część ma sprawić, że napieranie na boki łóżeczka nie będzie tak bolesne. Otulinę wypuściłam ponad brzeg łóżeczka z dwóch powodów: pierwszym jest efektowne wykończenie samego projektu a drugim jest zabezpieczenie przed ewentualnym uderzeniem się w główkę (zwłaszcza na rogach). Trzy warstwy połączyłam ze sobą poprzez pikowanie co niektórych literek. Otulina mocowana jest do łóżeczka za pomocą odszytych troczków.


 Pomysł by wykonać baldachim zrodził się gdy zobaczyłam jak bardzo kontrastuje baldachim dotychczasowy. Był zielony w misie. Dokupiłam tkaniny w literki i wzorując się na baldachimie, który miałam, uszyłam Nowy. Z tą różnicą, że Nowy jest krótszy. Otulina zastawia całe boki, więc baldachim nie musi być długi.


 Zostały resztki tkanin z szycia. Szkoda było nie wykorzystać tego w jakiś sposób. Do głowy napłynął projekt przytulanki - ptaszka. Starałam się uwzględnić wszystko co powinna mieć taka przytulanka: miękkość, elementy do trzymania, coś co można by wymemlać oraz by jego ogólny wygląd wskazywał na to, że jest to właśnie ptak. Chyba się udało?


foto. Karolina Kozioł

Koszt tkanin i dodatków do uszycia tych trzech rzeczy wyniósł 100zł.

czwartek, 4 września 2014

Poszewki na poduszki w stylu vintage

Wspólnie z mężem zadecydowaliśmy by wnętrza Naszego domku bliższe były stylowi klasycznemu. A jak styl klasyczny to i poszewki w stylu vintage.
Poszewki te, muszą być utrzymane w tonacji pastelowej. Odpowiednie tu będą kolory: kremowy, beżowy, pudrowy róż, capuccino, siwy, szary. Dla przełamania pasteli można dodać elementy białe, czarne i brązowe. 
Ja postawiłam głównie na krem z bielą. Dwie poszewki utrzymane w tej kolorystyce trafiły na narożnik w kuchni. W Naszej kuchni króluje dębowy odcień mebli i koronkowy splot firanki oraz zazdrostek, więc poszewki pasują tu idealnie. Kolejne dwie poszewki z elementami czarnymi zostają u mnie w pracowni. W pracowni zaś królują czerń, biel i jasne drewno.


Poszewka vintage I
Do wykonania użyłam: kremowej surówki bawełnianej, białej firanki w haftowane groszki, białej chusteczki z szydełkowym wykończeniem, zamka krytego, fizeliny.


Poszewka vintage II
Do wykonania użyłam: kremowej surówki bawełnianej, białej firanki w haftowane groszki, białej koronki, kremowej koronki, białej tasiemki, zamka krytego.


Poszewka vintage III
Do wykonania użyłam: kremowej surówki bawełnianej, białej bawełny,kremowej bawełny z nadrukiem, kremowej koronki, białej tasiemki, zamka krytego, fizeliny.


Poszewka vintage IV
Do wykonania użyłam: kremowej surówki bawełnianej, białej bawełny, białej koronki, czarnej tasiemki satynowej, zamka krytego, fizeliny.

foto. Karolina Kozioł

poniedziałek, 1 września 2014

KOZIOŁ bijoux - własne zestawienia kolorystyczne

KOZIOŁ bijoux ma chwilowy zastój w projektowaniu i splataniu. Wykonuję jednak pojedyncze sztuki na zamówienie.
Poniższa bransoletka powstała na specjalne zamówienie Agnieszki, która sama zadecydowała o kolorach z których będzie bransoletka spleciona. Nie mając zaprojektowanej kolekcji nie chciałam narzucać jej swoich faworytów kolorystycznych.  
Do wykonania miałam jeszcze jedną bransoletkę - dla siostry Agnieszki. Powstała ona z wzorzystej bawełny i była skręcana z kilku bawełnianych ruloników. W zeszłym roku wykonywałam identyczną, więc odsyłam Was do tamtego posta (TU).

 foto. Karolina Kozioł