czwartek, 25 września 2014

Baldachim, otulina oraz ptak-przytulak do łóżeczka dziecięcego

Projekt ten powstał z myślą o Naszym synu :) Głównym założeniem było by otulina zasłaniała wszystkie boki jego łóżeczka. By nie tylko osłaniała od migocącego światła telewizora ale również była osłonką od szczebelków. Nasz syn wymyślił sobie napieranie na szczebelki podczas snu. Wizja Naszych pobudek nocnych z każdym jego uderzeniem dopingowała szybką realizację tego projektu. Wiele spraw odsuwało wykonanie tego projektu, po długim jednak czasie  zakasałam rękawy i uszyłam! 

 Odpowiednią bawełnę znalazłam w Zawierciu w hurtowni tkanin. Ważnym dla mnie było by była kolorowa, wesoła i mówiła - to łóżeczko należy do chłopca :P. Do projektu otuliny dołączyłam projekt baldachimu a z pozostałych resztek tkanin wykonałam ptaka - przytulaka :)


 A teraz coś o samy projekcie. 
Otulinę wykonałam z trzech warstw. Pomiędzy bawełnę w literki a bawełnę błękitną umieściłam watolinę. To właśnie ta środkowa część ma sprawić, że napieranie na boki łóżeczka nie będzie tak bolesne. Otulinę wypuściłam ponad brzeg łóżeczka z dwóch powodów: pierwszym jest efektowne wykończenie samego projektu a drugim jest zabezpieczenie przed ewentualnym uderzeniem się w główkę (zwłaszcza na rogach). Trzy warstwy połączyłam ze sobą poprzez pikowanie co niektórych literek. Otulina mocowana jest do łóżeczka za pomocą odszytych troczków.


 Pomysł by wykonać baldachim zrodził się gdy zobaczyłam jak bardzo kontrastuje baldachim dotychczasowy. Był zielony w misie. Dokupiłam tkaniny w literki i wzorując się na baldachimie, który miałam, uszyłam Nowy. Z tą różnicą, że Nowy jest krótszy. Otulina zastawia całe boki, więc baldachim nie musi być długi.


 Zostały resztki tkanin z szycia. Szkoda było nie wykorzystać tego w jakiś sposób. Do głowy napłynął projekt przytulanki - ptaszka. Starałam się uwzględnić wszystko co powinna mieć taka przytulanka: miękkość, elementy do trzymania, coś co można by wymemlać oraz by jego ogólny wygląd wskazywał na to, że jest to właśnie ptak. Chyba się udało?


foto. Karolina Kozioł

Koszt tkanin i dodatków do uszycia tych trzech rzeczy wyniósł 100zł.

3 komentarze:

  1. No cudeńko! :) I Ksawery zadowolony!!! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Karcia Ty i te Twoje talenta ehhh super to wyszło :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Witam serdecznie.
    Czy można u Pani zamówić taką otulanke na całe łóżeczko? Jak widnieje wyżej na zdjęciu?

    OdpowiedzUsuń