sobota, 25 października 2014

KOZIOŁ bijoux and Red Leopard

Bransoletka Red Leopard powstała w wyniku braku dodatków do bluzy, którą przerabiałam całkiem nie dawno (TU). W projekcie uwzględniłam czerń cętek i czerwień tła. Dodałam trzeci kolor - zgniłą zieleń - by bransoletka zyskała na wyglądzie. Chyba się udało  :)


 foto. Karolina Kozioł

piątek, 24 października 2014

KOZIOŁ bijoux and Pink Power

Róż nie kojarzy mi się dobrze odkąd pamiętam. Jednak ta bransoletka jest tak urocza, że mogłabym przełamać swoją niechęć do tego koloru. Bransoletka "Pink Power" powstała z myślą o obdarowanej osobie. Wiedząc, że jej ulubionym kolorem jest róż postanowiłam spleść kilka odcieni różu ze sobą. Przyznam że efekt końcowy zaskoczył mnie. Użycie tylu odcieni różu sprawiło, że pozbawiłam bransoletkę nudy i nadałam jej cukierkowego wyrazu.

foto. Karolina Kozioł

Tunika z literą K

Lubię rzeczy oversize. Kupując tę bluzę miałam w głowie zamysł jej przerobienia. Przerobienia w taki sposób bym mogła cieszyć się nią w różnych okolicznościach. Nie koniecznie tych oficjalnych :P
Pierwszą rzeczą która rzucała się w oczy były bardzo szerokie rękawy. Chcąc je zwęzić musiałam dużą część tej bluzy rozpruć. Rozprułam całą. Mając wszystkie elementy osobno postanowiłam dół w przodzie zrobić nieco krótszy a dół w tyle zostawić w długości oryginalnej. Czegoś tej bluzie brakowało, czegoś co będzie przykuwać uwagę. Postawiłam na dużą literę "K". Patrząc na zdjęcia dochodzę do wniosku, że chyba troszkę przesadziłam z tą wielkością - A co Tam! Zszyłam całość zwężając nieco talię. 
Bluzę mogę wykorzystać na trzy sposoby. Może być krótką sportową sukienką, miejska tuniką czy też bluzą do moich kochanych szerokich spodni. Fantastycznie :)


Przed                                                      PO

foto. Karolina Kozioł

bluza - second hand

poniedziałek, 20 października 2014

Słoneczna sukienka koktajlowa cz. II (tiulowa podszewka)

W połowie zeszłego roku szyłam Asi sukienkę koktajlową w kolorze żółtym (TU) . Po roku, Asia przyszła do mnie z prośbą o nadanie sukience nowego wyrazu. Potrzeba ta, była podyktowana imprezą, na której goście mogliby zobaczyć ją w tej samej sukience po raz drugi. Jak wiadomo, My kobiety, wystrzegamy się takich sytuacji. 
Zaproponowałam doszycie podszewki z tiulowymi falbanami oraz dopięcie dużej broszki, również wykonanej z tiulu. A że pomysł został przyjęty z entuzjazmem zabrałam się do szycia :)

wspomniana żółta sukienka Asi


Asia postawiła na kontrast - wybrała kolor granatowy. Dokupiła do tego podszewkę w tym samym kolorze co tiul. Aby dolna część sukienki pięknie rysowała trapez i kołysała się przy każdym ruchu, wykonałam trzy rzędy tiulowych falban doszytych do wykrojonej i zszytej wcześniej podszewki. Pierwszy rząd składa się z jednej warstwy, drugi z dwóch a trzeci rząd z trzech warstw tiulu. Falbany nachodzą na siebie, a dół podszewki jest nieco krótszy od dołu ostatniej tiulowej falbany. Powinna być jeszcze jedna na całą długość tiulowej podszewki, by nie znaczyć na zewnętrznej stronie tkaniny tiulowych warstw. Asia nie zdecydowała się jednak na tę koncepcję. Poprosiła jeszcze by tiulowa podszewka była widoczna spod dołu sukienki.


Elementem ozdobnym na sukience była broszka. Wykonanie broszki w kształcie kwiatu Asia pozostawiła mojej fantazji. Zdecydowałam się na szpiczaste "płatki" a środek wyszyłam koralikami w kolorze sukienki. Ten "nie duży" dodatek łączy całość.


Drugie życie sukienki :)


foto. Karolina Kozioł

Ostatnia prośba Asi dotyczyła praktycznej strony samego projektu. Tiulowa podszewka po odpruciu oddaje spokojny charakter sukienki a i broszkę w każdej chwili można odpiąć :)

piątek, 10 października 2014

Poduszki na krzesło

Historia tego krzesła jest tak długa, że znać ją może tylko Anna Walterowicz. Kilka lat temu Ania podarowała mi jedno krzesło. Zauroczona byłam rzeźbionym oparciem. Kiedy doszło do czyszczenia z farby okazało się, że owe rzeźbienie zniknie pod papierem ściernym. Farby, które zostały we wcześniejszych latach na niego nałożone sprawiły że to piękne rzeźbienie nabrało obłych kształtów :/ 
Pomyślałam, że może uda się wydobyć z niego piękno szyjąc poduszeczki na siedzisko i oparcie. Odpowiednią tkaninę znalazłam w IKEI. Gdy już stworzyłam projekt oraz wykonałam formy pozostało zabrać się za szycie. Najbardziej pracochłonnym było wykonanie poduszeczki na oparcie. Dużo myślałam jak wykończyć tył oparcia, który w wielu sytuacjach będzie widoczny. Wstępny projekt zakładał mocowanie na rzepy. Po wielu miesiącach przeleżenia tej poduszeczki doszłam do wniosku, że mocowanie  na guziczki będzie lepsze. I oto w tym tygodniu postanowiłam zamknąć ostatecznie ten projekt. Udało się!
Krzesło służy mi za dodatkowe (zapasowe) krzesło krawieckie w pracowni.

 foto. Karolina Kozioł