Szal typu KOMIN



Podstawą do wykonania "komina" są swetry. Wyszukuję ich w second handach. Staram się aby przynajmniej jeden z nich był wykonany w 100% z wełny.

Aby wykonać powyższy komin potrzebujemy:
- 2 swetrów
- włóczki
- nici
- kawałek koszulki bawełnianej
- szpilki
- linijka
- mydełko krawieckie
- nożyce krawieckie

Wywijamy sweter (baza) na lewą stronę. Układamy go płasko na stole lub podłodze.Odmierzamy i wycinamy prostokąt (to jakie wartości obierzemy zależy tylko od Nas i od szerokości swetra). Pamiętamy aby nie ścinać dolnego ściągacza. Zapewni on odpowiednie wykończenie Naszego szala. Brzegi spinamy szpilkami aby nie przesuwały się.




Drugi sweter (ozdobnik) układamy płasko na stole lub podłodze i odmierzamy takie same wymiary jak w przypadku części pierwszej. Możemy posłużyć się częścią pierwszą układając ją na tej drugiej i odrysowując ją. Po wycięciu spinamy brzegi szpilkami.



Przeszywamy brzegi obu części Naszego szala.



Obrzucamy brzegi na owerloku lub ręcznie części stanowiącej bazę "komina". Zaprasowujemy na płasko brzegi obu części naszego szala.



 Przypinamy szpileczkami dwie części szala, stroną prawa do prawej (lewe strony po wierzchu). Jak na zdjęciu poniżej. Przeszywamy po brzegu upięcia.



 Wywijamy część ozdobną aby znajdowała się po stronie lewej i prawej. Przyszywamy ściegiem krytym część ozdobną do bazowej. Najlepsza do tego będzie bardzo duża igła przez którą będziemy w stanie przewlec włóczkę lub kordonek. Po połączeniu obu części korzystamy z golarki do swetrów aby pozbyć się zmechaceń.



 Na części ozdobnej Naszego szala (prawy lub lewy brzeg) wykonujemy dwie dziurki. Na sam pierw ściegiem fastrygowym zaznaczamy obwód oraz wycinamy otwór. Obrabiamy ściegiem na "na okrętkę" obie dziurki.



Wykonujemy pomponiki z pociętych paseczków koszulki bawełnianej. Sznureczek łączący pomponiki wykonujemy przez splecenie warkoczem trzech bawełnianych ruloników. Przyszywamy sznureczek do pomponików, wcześniej przewlekając go przez obie dziurki Naszego szala.


EFEKT KOŃCOWY



 foto. Karolina Kozioł

Komentarze

Prześlij komentarz