piątek, 28 listopada 2014

Stroik świąteczny


Każdego roku tworzę inną kompozycję świątecznego stroika. W tym roku natchnienie do stworzenia tej uroczej kompozycji powstało za sprawą wiklinowej osłonki na doniczki.



 

Do stworzenia tego stroika świątecznego potrzebne Nam będą:
- wiklinowa osłonka na doniczki lub też nieduży koszyczek
- kilka gałązek choiny
- kilka orzechów włoskich w łupinie
- kilka orzechów laskowych w łupinie
- 2-3 świeczniki, literatki lub maleńkie słoiki (ja skorzystałam z   literatek po musztardzie)
- 2-3 tealight-y w zależności od wykorzystanych świeczników
- piernikowe serduszko (przepis TU)
- nieduża ozdoba wskazująca na okres świąteczny lub też porę roku (ja wybrałam ptaszka)
- 2 wstążeczki o czerwonym zabarwieniu lub też gotowe wstążeczki













Krok 1
Moje literatki są nieduże i nie byłoby ich widać z nad brzegu wiklinowej osłonki dlatego też mąż zrobił podwyższenie w postaci odpowiednio dociętej deseczki. Na niej ustawiłam moje "lampiony" i włożyłam doń tealight-y.



Krok 2
Poukładałam docięte gałązki tak by zakryły deseczkę i aby efektownie wystawały ponad brzeg wiklinowej osłonki. Przywiązałam kokardki.



Krok 3
Poukładałam na gałązkach orzechy włoskie i laskowe.




Krok 4
Wstawiłam w stroik piernikowe serduszko oraz ptaszka. Gotowe!


foto. Karolina Kozioł

czwartek, 20 listopada 2014

Biało czarne zasłony na przelotkach

Po wprowadzeniu do Nowego domu szukałam w internecie odpowiednich zasłon. Jednak nic nie przykuło mojej uwagi. No może nie do 300zł, gdyż taki był maksymalny pułap na zakup 4 zasłon na długość 2,5m.
Wiedząc czego szukam postanowiłam sama je uszyć. Pierwszą sprawą był zakup materiału. Nie mógł być drogi. I tu świetnie sprawdziła się IKEA. Wybrałam tkaninę białą z czarnym nadrukiem w formie szkicu. Dodatkowo kupiłam czarną tkaninę z najniższej półki cenowej. Koszt materiału na 4 zasłony wyszedł mnie około 240zł. Dokupiłam do tego przelotki w kolorze - chrom. Potrzebowałam ich aż 36sztuk. Koszt przelotek to 44zł. Po przeliczeniu wydatków okazało się, że nie przekroczyłam swojej maksymalnej kwoty na zakup zasłon. Nie pozostało nic innego jak zacząć szyć.



Z racji asymetrii pomiędzy oknem a ścianami zasłony mają różne szerokości. Mając do mierzenia tak ogromny kawał tkaniny, poszczególne szerokości zasłon odmierzałam nawet po cztery razy :/ Wykrojenie poszczególnych części przeszło pomyślnie. Nie wiem jaka jest zasada, może stworzyłam swoją własną, do szerokości pomiędzy ścianą a oknem dodałam 50cm na zakładki, które stworzą się po zamontowaniu przelotek.



Łączenie dwóch różnych tkanin zaplanowałam wykonać w zupełnie inny sposób. Nie chciałam typowego odcięcia. Jednak z braku czasu by udać się do IKEI po ten dodatkowy materiał na wstawki,  postanowiłam zrobić to w następujący sposób:



Po uszyciu zasłon kolejną czynnością do wykonania były przelotki. Ważną zasadą przy ich montażu jest fakt, ze musi być ich parzysta liczba. Mam znajomą, która od wielu lat szyje firany i zasłony i akurat w tej sprawie, tym montażu, miała duży udział merytoryczny. Gdyż robiłam to po raz pierwszy.
Powiedziała mi iż z brzegu należy zostawić od 4-6cm tkaniny i dopiero odtąd mierzymy szerokość naszej zasłony. Następnie dzielimy tę szerokość przez parzystą ilość przelotek. Wynik tego dzielenia daje Nam szerokość pomiędzy przelotkami i musi on być w granicy 12-16cm. Ta granica daje nam pewność, ze nasze zasłony będą mieć ładne zakładki.



Nie mając odpowiedniego wycinaka do otworów na przelotki, zrobiłam to za pomocą ostro zakończonych nożyczek. Nie należało to do najszybszych czynności ponieważ otwory wycinałam w trzech warstwach. Tkanina-sztywniejsza fizelina (nie sztywnik!)-tkanina.



Proces montażu przelotek jest na tyle prosty, że w szybki sposób daje Nam efektowne wykończenie  projektu.




Efekt Końcowy!


foto. Karolina Kozioł

W głowie już siedzi mi pomysł na kolejne zasłony,
 które będą odpowiedniejsze do klasycznie umeblowanego pokoju :)