poniedziałek, 29 lutego 2016

Jak zapakować kwiat doniczkowy na prezent

W końcu lutego moi teście świętowali 35 lat pożycia małżeńskiego. Taka okazja wymagała odpowiedniej oprawy. Zamiast klasycznego bukietu zdecydowałam się kupić kwiatek doniczkowy aby dłużej cieszył ich oczy i przypominał im o rocznicy. Mój wybór padł na Stephanotisa. Jego kształt liści i kwiatów oraz sposób oplecenia wokół drutu zainspirowały mnie do wykonania odpowiedniego pakunku. 


Do spakowania Stephanotisa potrzebowałam:
- 1/2m tiulu ze złotym brokatem
- 1/2m kremowej flizeliny dekoracyjnej
- 2 cyfry na druciku "3" oraz "5"
- 1m rafii syntetycznej dwukolorowej
- gumka recepturka


 Na sam początek wbiłam 2 cyfry tworząc liczbę 35 ...


 ... następnie ułożyłam flizelinę na tiulu by móc obłożyć nimi doniczkę ...
 

 ... złapałam całość gumką recepturką, którą zasłoniłam syntetyczną rafią wiążąc kokardę.


Efekt końcowy!

 foto. Karolina Kozioł

piątek, 26 lutego 2016

Ozdoba do pokoju dziecka - Imię dziecka w ramce

Kolejną ozdoba na ścianę jaką wymyśliłam jest imię mego syna umieszczone w ramce. Nie byłoby tego projektu gdyby nie Ikea ;). Otóż Ikea przeceniła w ostatnim czasie swoje końce serii. Trafiły na tę akcję handlową między innymi naklejki ścienne z alfabetem (opcja kolorystyczna: limonka lub róż). Kupiłam 2 komplety w kolorze limonkowym. Wystarczyło dokupić wąską ramkę i znaleźć odpowiedni materiał na tło naklejek. Wybrałam zielony len.


naklejki ścienne Ikea 9,90zł 
ramka 70x13 Ikea  19,99zł
tkanina 3,00zł

 Po wycięciu tła dla naklejek, w rozmiarze większym jak wymiary ramki, wykleiłam imię swego dziecka. Pomyślałam, że wzmocnię efekt wizualny białymi przeszyciami. Dostosowałam ściegi do liter co nie tylko je ozdobiło ale i wzmocniło.


 Po przeszyciu zabrałam się za przymocowanie tkaniny do awersu passepartout. By zapobiec przesunięciom tkaniny podkleiłam ją taśmą dwustronną.


 Efekt końcowy!

foto. Karolina Kozioł

czwartek, 11 lutego 2016

Robot - haftowana ozdoba do pokoju dziecka

Mój syn rośnie i jego upodobania zmieniają się. Raz jest kucharzem innym razem budowlańcem a jeszcze innym złotą rączką. Robotyka w jakiś sposób powiązana jest z tymi zainteresowaniami. Dlatego też na motyw przewodni kolejnych ozdób w jego pokoju wybrałam postać Robota. 
Inspirując się Robotami z Google stworzyłam swojego. Narysowałam go mydełkiem krawieckim na granatowej tkaninie, a następnie wyszyłam. Umieściłam go w dużej ramie by mógł z czasem zawisnąć na ścianie. Tymczasowo ozdabia komodę.
By Robot nie był samotnym motywem w pokoju syna, wyszyłam jeszcze głowę i rękę Robota na poszewkach ozdabiających łóżko (zdjęcia w kolejnym poście).

foto. Karolina Kozioł

Patchworkowa narzuta na łóżko dziecka

Pomysł na stworzenie narzuty na dziecięce łóżko narodził się po przejrzeniu paru magazynów wnętrzarskich, które miały w swoich rozkładówkach strony poświęcone dziecięcym pokoikom. A że nasz Ksawerek skończył już 2 latka i przyszedł czas do spania w łóżku postanowiliśmy z teściem zrobić chłopięcy kącik do spania.
Wymyśliłam sobie, że na specjalnym relingu zawisną poduszki, które będą miały nie tylko funkcję ozdobną ale również osłaniającą dziecko przed ewentualnymi uderzeniami w ścianę podczas snu. Projekt zakładał również wąskie półeczki na książki i drobiazgi. Narzuta na łóżko miała współgrać kolorystycznie z poszewkami.
Teściu zrealizował moją stolarską wizję dokonując paru ulepszeń w projekcie, ja natomiast odszyłam poszewki i narzutę. Do stworzenia narzuty wykorzystałam stare materiały, które zalegały mi kilka lat. Miało być chłopięco i kolorowo. Na poszewkach wyszyłam głowę i rękę robota, które mają nawiązywać do wyszytej przeze mnie postaci robota. Do całości Teściu wykonał jeszcze stolik nocny oraz barierki na łóżko, których nie uwieczniłam na zdjęciach.

foto. Karolina Kozioł
półeczki - projekt i realizacja - Grzegorz Kozioł

Dziewczęcy fartuszek

Tytułowy "dziewczęcy fartuszek" powstał z okazji urodzinek dla pewnej słodkiej Haneczki. Hania w ostatnim czasie dostała dużo urządzeń kuchennych oraz akcesoriów do sprzątania, więc taki upominek na pewno się przyda w świecie Małej Pani Domu

foto. Karolina Kozioł